Eliza i Wojtek.


Gdy poznaliśmy Elizę i Wojtka czuliśmy, że przygotowują się do realizacji zdecydowanie najpiękniejszego dnia w ich życiu.

Wiedzieliśmy, że stawiają nam bardzo wysoką poprzeczkę, ale takie wyzwania lubimy najbardziej.

Jakże bardzo ucieszyła nas ich reakcja w dniu odbioru albumów i zdjęć ? Dziś już wiemy (z ich opinii) że sprostaliśmy zadaniu i zdołaliśmy uwiecznić wszystko tak jak sobie wymarzyli.

Przepiękny ślub w plenerze w ogrodzie Hotelu Kiston do tego zaskakująca, ale jakże fotogeniczna pogoda.
Piękne wesele, moc atrakcji, wspaniali goście i piękni ONI !

Sesja plenerowa, organizowana nieco „na wariata”, ale jakże udana ? Cudowne zwierzę o imieniu Sonia, oraz Eliza, która doskonale potrafiła poskromić tę klacz.

Wojtek i jego Hayabusa, wchodzenie na gumę przy ogromnej prędkości ? Wojtku chapeau bas – czapki z głów.

Elizo i Wojtku jeszcze raz dziękujemy za zaufanie !