Gdy poznaliśmy Elizę i Wojtka czuliśmy, że przygotowują się do realizacji zdecydowanie najpiękniejszego dnia w ich życiu.
Wiedzieliśmy, że stawiają nam bardzo wysoką poprzeczkę, ale takie wyzwania lubimy najbardziej !
Jakże bardzo ucieszyła nas ich reakcja w dniu odbioru albumów i zdjęć.
Dziś już wiemy (z ich opinii) że sprostaliśmy zadaniu i zdołaliśmy uwiecznić wszystko tak jak sobie wymarzyli.
Przepiękny plenerowy ślub w ogrodzie Hotelu Kiston do tego zaskakująca, ale jakże fotogeniczna pogoda.
Piękne wesele, moc atrakcji, wspaniali goście i piękni ONI !
Sesja plenerowa, organizowana nieco „na wariata”, ale jakże udana !
Cudowne zwierzę o imieniu Sonia, oraz Eliza, która doskonale potrafiła poskromić tę klacz.
Wojtek i jego Hayabusa, wchodzenie na gumę przy ogromnej prędkości.
Wojtku chapeau bas – czapki z głów !

Elizo i Wojtku jeszcze raz dziękujemy za zaufanie ! ?